Sąd orzekł, że byli terroryści, którzy startują z list separatystycznej baskijskiej partii EH Bildu, odbyli już wyroki skazujące i nie zachodzi domniemanie popełnienia przez nich przestępstwa z powodu kandydowania w wyborach.
Audiencia Nacional wyjaśniła, że sąd odrzucił też proponowaną przez rodziny ofiar ETA delegalizację EH Bildu.
Podobną argumentacją - jak podał dziennik “La Razon” - kieruje się również hiszpańska prokuratura generalna, która odrzuciła możliwość zablokowania startu wyborczego osób skazanych w przeszłości za terroryzm.
W środę wieczorem decyzję Audiencia Nacional skrytykowały władze stowarzyszenia Godność i Sprawiedliwość (DyJ), które reprezentuje rodziny osób zabitych przez terrorystów z ETA.
Władze organizacji ogłosiły, że odwołają się do Sądu Najwyższego Hiszpanii, aby udaremnić możliwość objęcia funkcji publicznych przez byłych członków ETA.
Pomimo podanej we wtorek przez dziennik “El Debate” informacji, że siedmiu skazanych za zabójstwa członków ETA wycofało się z kandydowania w wyborach, do środowego popołudnia nie doszło do żadnej rezygnacji.
Startujący z list EH Bildu Baskowie skazani za zabójstwa z motywów politycznych zadeklarowali jedynie, że w sytuacji wygrania wyborów nie objęliby żadnego z urzędów publicznych w Hiszpanii.
Terrorystyczna organizacja ETA walcząca od lat 60. XX w. o utworzenie niezależnego od Hiszpanii i Francji państwa Basków ogłosiła samorozwiązanie w 2018 r. Z szacunków hiszpańskiego MSW wynika, że członkowie i sympatycy tej separatystycznej organizacji zabili 829 osób.