Zwyciężczyni listopadowych wyborów prezydenckich w Mołdawii Maia Sandu w czwartek 24 grudnia ma objąć urząd prezydenta.
Prezydenci Polski Andrzej Duda, Litwy Gitanas Nauseda, Czech Milosz Zeman, Estonii Kersti Kaljulaid, Łotwy Egils Levits, Rumunii Klaus Iohannis i Słowacji Zuzana Caputowa we wspólnym oświadczeniu wydanym w czwartek podkreślili, że "Maia Sandu otrzymała silny mandat od obywateli Republiki Mołdowy, którzy oczekują zmian, bardziej ambitnego programu reform, demokracji i bliższych więzi z Unią europejską".
"W tym względzie wyrażamy pełne poparcie dla Maji Sandu i jej wysiłków na rzecz konsolidacji wdrażania reform opartych na wartościach demokratycznych, podstawowych wolnościach i praworządności"
- oświadczyli prezydenci.
Przywódcy siedmiu państw regionu zadeklarowali, że wspierają prezydent Sandu w jej dążeniach do ustanowienia w Republice Mołdowy funkcjonującego systemu demokratycznego, który odzwierciedla wolę obywateli Republiki Mołdowy.
"Jesteśmy również gotowi podzielić się naszymi doświadczeniami w zakresie reform i integracji europejskiej, które mogą przyczynić się do rozwoju i dobrobytu Republiki Mołdawii na jej drodze do Unii Europejskiej"
- oświadczyli prezydenci.
Potwierdzili "niezachwiane poparcie dla niepodległości, suwerenności i integralności terytorialnej Republiki Mołdowy oraz europejskiej drogi obranej przez obywateli Republiki Mołdowy".
W połowie listopada prozachodnia była premier Mołdawii Maia Sandu wygrała wybory prezydenckie w tym kraju. Sandu pokonała dotychczasowego prezydenta Igora Dodona. Sandu będzie pierwszą w historii kraju kobietą na tym stanowisku.
Pod koniec listopada prezydent-elekt opowiedziała się za przeprowadzeniem przyspieszonych wyborów do parlamentu. Sandu powtórzyła też, że zamierza dążyć do wyprowadzenia rosyjskich wojsk z Naddniestrza.