„Wraz z innymi szefami misji w Kijowie z niepokojem odnotowujemy groźbę Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji wobec dyplomatów i zagranicznych obywateli na Ukrainie. Rosja jest związana Konwencją wiedeńską i międzynarodowym prawem humanitarnym” – napisał Łukasiewicz w serwisach społecznościowych. „Zostajemy w Kijowie” – podkreślił.
Wcześniej MSZ Polski oświadczyło, że rosyjskie groźby i nakłanianie dyplomatów do opuszczenia Kijowa pokazują, że Moskwa próbuje zastraszyć Europę i osłabić wsparcie dla Ukrainy. Resort zapowiedział, że nie przewiduje zmian w działaniu ambasady RP w Kijowie.
„Kolejne rosyjskie groźby i apele do dyplomatów o opuszczenie Kijowa pokazują, że Kreml próbuje zastraszyć Europę i osłabić nasze wsparcie dla Ukrainy. Takie działania, sprzeczne z zasadami prawa międzynarodowego, nie przyniosą jednak oczekiwanego skutku. Rosja nie złamie Ukrainy ani nie podważy europejskiej solidarności z narodem ukraińskim”
– zapewniło MSZ w oświadczeniu opublikowanym na swojej stronie internetowej.
Together with other Heads of Mission in Kyiv, we take note with concern of the Russian MFA's threat against diplomats and foreign citizens in Ukraine. Russia is bound by the Vienna Convention and international humanitarian law. We stay in Kyiv. https://t.co/SvcNKl6jLV
— Piotr Łukasiewicz (@P_Lukasiewicz) October 4, 2026
Podkreślono, że Polska niezachwianie wspiera Ukrainę, jej prawo do samostanowienia i integralności terytorialnej.
„Będziemy nadal stanowczo reagować na nieodpowiedzialne i niebezpieczne działania Rosji oraz wraz z sojusznikami zwiększać presję na Kreml. Nie przewidujemy zmian w funkcjonowaniu Ambasady RP w Kijowie” - napisała polska dyplomacja.
Podobne oświadczenie wydała ambasadorka Unii Europejskiej w Ukrainie Katarina Mathernova.
„Rosja przekazała wiadomość zagranicznym dyplomatom w Kijowie: albo wyjedziecie, albo będziecie ryzykować własnym życiem. Nasza odpowiedź: zostajemy. Delegacja UE zostaje w Kijowie”
– napisała w serwisie X.
W sobotę MSZ Rosji wydało komunikat, w którym ostrzegło obcokrajowców i członków misji dyplomatycznych przed pozostawaniem w Ukrainie bądź podróżowaniem na jej terytorium. Moskwa zapowiedziała, że będzie kontynuować systematyczne ataki na „cele wojskowe” w Kijowie i innych ukraińskich miastach.
Na oświadczenia zachodnich placówek odpowiedział szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha.
„Rosja próbuje zastraszyć zagranicznych dyplomatów, by opuścili Kijów. Nasi przyjaciele odpowiadają pozostając. Dziękuję (…) za waszą odwagę i solidarność. Wasza obecność tutaj przemawia głośniej niż rosyjskie groźby. Ukraina głęboko docenia każdego, kto stoi z nami — dosłownie” – napisał na X.