"Uważam, że ten autorytarny dryf jest bardzo niepokojący. Myślę, że te aresztowania, zbiorowe i prewencyjne, są nie do przyjęcia i podważają praworządność" - powiedział Le Drian w rozmowie na antenie radia France Inter.
"Sukces demonstracji w Rosji jest imponujący"
- ocenił szef francuskiej dyplomacji. Le Drian wezwał również do nałożenia sankcji na Rosję i przypomniał okoliczności próby zabójstwa Nawalnego.
Nawalny jest jednym z liderów antykremlowskiej opozycji. W sierpniu 2020 roku podczas podróży lotniczej z Tomska do Moskwy poczuł się źle i trafił do szpitala w Omsku, a następnie był leczony w Berlinie. Według analizy niemieckich specjalistów polityka próbowano otruć bojowym środkiem chemicznym Nowiczok. Nawalny o próbę zamachu na swoje życie oskarża prezydenta Rosji Władimira Putina i służby specjalne tego państwa.
17 stycznia Nawalny wrócił do kraju, tuż po przylocie został zatrzymany na lotnisku i aresztowany na 30 dni. W sobotę w ponad 100 miastach Rosji odbyły się demonstracje wzywające do jego uwolnienia. Protest w Moskwie zgromadził, według różnych źródeł, od 15 do 50 tys. osób. W całym kraju podczas demonstracji zatrzymano 3521 osób.