Według ministra Finowie udzielą pomocy Estonii w portach i na lotniskach.
– Potrzebujemy takich dodatkowych sił. Dzięki temu nasza policja i funkcjonariusze straży granicznej będą mogli skoncentrować się na innych obszarach, np. kontroli obiektów noclegowych, czy centrów handlowych
– powiedział w piątek Taro na antenie „Vikerraadio”.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Omawialiśmy ze stroną fińską – kontynuował – wszelkie możliwości przeprowadzenia wspólnej operacji, aby nielegalni imigranci nie mogli się wydostać z Estonii i nie dotarli do Finlandii. – Gdyby udało im się to udało, byłby to bardzo zły sygnał, że Estonia może być postrzegana jako korytarz tranzytowy – stwierdził Taro.
W ciągu ostatnich dwóch tygodni w Estonii zatrzymano ponad 80 migrantów, głównie pochodzenia afrykańskiego, którzy najprawdopodobniej w nielegalny sposób przedostali się przez granicę białorusko-łotewską. Według straży granicznej to znacząca liczba przypadków, świadcząca o rosnącej presji migracyjnej na granicy wschodniej, ponieważ od początku roku zatrzymano dotąd łącznie 128 osób. Podczas czwartkowej operacji policji w jednej z dzielnic w Tallinnie ujęto kilkunastu migrantów pochodzących z Etiopii i Somalii. W akcji użyto także drony, ale nie wszystkie osoby udało się zatrzymać.
Rząd w Tallinnie utrzymuje, że obecna sytuacja to część ataku hybrydowego kierowanego przez reżim w Mińsku. Estonia ogłosiła też w tym tygodniu, że oddeleguje na Łotwę dodatkowych policjantów i strażników w celu wsparcia łotewskich służb granicznych.