W piątek państwa Unii Europejskiej zgodziły się na umowę z Mercosurem. Mimo sprzeciwu Polski, Francji, Irlandii, Węgier i Austrii, nie udało się zbudować mniejszości blokującej. Tym samym przewodnicząca Komisja Europejska Ursula von der Leyen ma zielone światło na podpisanie umowy w imieniu Wspólnoty w Paragwaju, który sprawuje prezydencję w bloku Mercosur.
Finał ws. Mercosuru w Polsce zbiegł się z wielkim protestem rolników. Tysiące demonstrujących udało się w okolice Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, by wykrzyczeć swój sprzeciw.
Ale rychłe podpisanie umowy nie wszędzie wzbudziło obawy. Kuriozalny - z polskiego punktu widzenia - wpis pojawił się na profilu Europejskiej Partii Ludowej.
„Z zadowoleniem przyjmujemy podpisanie umowy z Mercosur jako strategicznie ważny krok dla Europy. Grupa EPL dopilnuje, aby Parlament Europejski w pełni odegrał swoją rolę i zapewnił sprawną ratyfikację tej umowy w możliwie najkrótszym czasie”
- czytamy.
Zapewniono też, że „w czasie narastającej globalnej niepewności pogłębianie naszego zaangażowania w tym regionie jest kluczowe dla wzmocnienia geopolitycznej pozycji Europy, jej odporności gospodarczej oraz długoterminowego wzrostu”.
We welcome the signing of the Mercosur agreement as a strategically important step for Europe.
— EPP Group (@EPPGroup) January 9, 2026
The EPP Group will make sure the European Parliament plays its full role and ensures a smooth ratification as soon as possible.
At a time of growing global uncertainty, deepening our…
Szersze omówienie „zalet” umowy z Mercosurem znalazło się na stronie internetowej EPL-u. Jak przekonują autorzy wpisu, umowa „wzmacni konkurencyjność Europy, strategiczną autonomię i potwierdzi przywiązanie Europy do otwartego i wolnego handlu”.
"Oczekujemy, że umowa UE-Mercosur będzie gotowa do podpisania w przyszłym tygodniu i uważam, że jej podpisanie powinno być powodem do satysfakcji" - czytamy w opublikowanym w piątek dokumencie.
Do grupy EPL należą polscy europosłowie z Koalicji Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Najwyraźniej zabrakło im podmiotowości, by skłonić władze EPL-u do zaniechania podobnych publikacji.