Prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel, którego cytuje Reuters, powiedział, że w hotelu nie doszło do wybuchu bomby, a przyczyny eksplozji są badane.
Według świadków w hotelu jest pożar. Policja odcięła kordonem sąsiednie budynki i ewakuowała położoną w pobliżu szkołę, na miejscu są już ekipy ratunkowe.
Na razie nie ma informacji o liczbie rannych, ani o skali zniszczeń.