Szef obrony cywilnej prowincji Buenos Aires Fabian Garcia poinformował w rozmowie ze stacją TN o tragicznych skutkach zdarzenia. Jak przekazał, śmierć poniósł młody mężczyzna, którego najpewniej zepchnęła woda i który uderzył w skały. Dodał także, że u innej osoby doszło do zawału serca, a 35 kolejnych osób doznało niegroźnych obrażeń.
– Zginęła jedna osoba, młody mężczyzna. Prawdopodobnie został zepchnięty przez wodę i uderzył o skały. Inna osoba miała atak serca. Jest też 35 osób z lekkimi obrażeniami
– przekazał.
Relacje świadków wskazują, że fala pojawiła się nagle i całkowicie zaskoczyła turystów przebywających na zatłoczonej plaży. Ratownik Maximiliano Preenski, który brał udział w akcji wyciągania poszkodowanych z wody, nie krył zdumienia skalą zjawiska. – Nigdy nie widziałem czegoś takiego – powiedział.
Ponad pięciometrowa fala
Według informacji przekazanych przez TN fala osiągnęła wysokość około pięciu metrów. Meteorolog Marina Fernandez oceniła, że doszło do tzw. meteotsunami, czyli zjawiska przypominającego tsunami, które jednak jest skutkiem warunków atmosferycznych, a nie aktywności sejsmicznej.
Przebieg wydarzeń opisała także dziennikarka Sofia Gimenez, będąca na miejscu. Zwróciła uwagę na dużą liczbę ludzi zgromadzonych przy brzegu oraz gwałtowność zjawiska.
– Na brzegu było wielu ludzi. Morze się na kilka minut cofnęło, a potem nadeszła gigantyczna fala i porwała wszystko. Zabrała parasole, ludzi na brzegu, leżaki. Ratownicy nie dawali sobie rady
– relacjonowała.