Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

„Czekaliśmy na was”. Mieszkańcy entuzjastycznie witają ukraińskich obrońców [WIDEO]

"Czekaliśmy na was" - mówili entuzjastycznie mieszkańcy okolic Czernihowa, witający z powrotem ukraińskich żołnierzy. Rosjanie wycofują się z terytorium obwodu. Władze lokalne zaczęły działać w celu przywrócenia normalnego funkcjonowania miejscowościom.

Autor:

Wojska rosyjskie wycofują się z obwodu czernihowskiego na północy Ukrainy – poinformował w piątek szef władz obwodowych Wjaczesław Czaus na Telegramie.

„Wróg dzięki naszym siłom zbrojnym powoli wycofuje się z obwodu czernihowskiego. Z jakiego powodu – wie tylko on sam, ale mam nadzieję, że odchodzi stąd na zawsze” – oznajmił Czaus.

Dodał, że nawet jeśli wojska rosyjskie wycofują się tylko w celu przegrupowania sił, to „będziemy na nie czekać i odpowiednio przywitamy”.

Czaus podkreślił, że wszystkie hromady obwodu podjęły starania o przywrócenie funkcjonowania miejscowości, rozminowując je i oczyszczając od okupantów.

Ostrzegł przy tym mieszkańców, że nadal są możliwe ataki lotnicze w regionie.

„Wróg może działać w różny sposób. Dziś do nas dolatują i ostrzeliwują. Dlatego mam wielką prośbę, by w razie alarmu iść do schronów”

– powiedział.

I podsumował: „Za wcześnie na odprężenie. Mamy jeszcze mnóstwo pracy i wciąż trwa wojna”.

Wcześniej w sieci pojawiło się nagranie, na którym widać entuzjazm ludnosci ukraińskiej witającej wojska obrońców.

Rosyjskie działania wojskowe w regionie doprowadziły do tego, że sytuacja humanitarna w Czernihowie na północy Ukrainy jest bardzo trudna.

- Od ponad dwóch tygodni mieszkańcy żyją bez wody, prąd, gazu i ogrzewania – podała agencja Ukrinform, cytując komunikat ukraińskiej policji państwowej.

W czwartek rosyjscy najeźdźcy ostrzelali ludność cywilną w mieście Nieżyn w obwodzie czernihowskim oraz otworzyli ogień w kierunku zamieszkanych terenów w rejonie nieżyńskim i czernihowskim. Informacje o ewentualnych ofiarach są sprawdzane – dodano.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, pap

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej