„Takiej burzy w Splicie jeszcze nie widziano, ta sytuacja nie ma precedensu! Ruch uliczny jest zablokowany w całym mieście, wszystkie służby ratunkowe są w terenie” - opisał sytuację w turystycznym mieście dziennik „Jutarnji List”. Gazeta „Slobodna Dalmacija” zaznaczyła, że „Split pogrążył się w chaosie, ludzie utknęli w windach, a łodzie zerwały się z cum i dryfują na morzu”.
We wtorek nad ranem nad drugim co do wielkości miastem Chorwacji rozpętał się silny wiatr z towarzyszącymi mu deszczem i gradem. W ciągu zaledwie kilku minut ulice, w tym część historycznego starego miasta, znalazły się pod wodą, w niektóre dzielnice zostały pozbawione prądu. Gałęzie i całe wyrwane z ziemi drzewa zablokowały ruch uliczny, wiatr porywał motocykle i inne przedmioty. Powalone konstrukcje budynków spadły na samochody, powodując znaczne straty materialne - podały lokalne media.
Porywisty wiatr zniszczył też scenę przygotowywaną na festiwal muzyki elektronicznej Ultra.
Given the the numerous problems and damages caused by the storm that hit Split and Poljud this morning, Hajduk has postponed the scheduled press conference and player presentation, which was set to take place today at 12 PM. [@tgabelic]
— TheCroatianLad (@TheCroatianLad) July 8, 2025
📸 Slobodna Dalmacija https://t.co/xveOmjHcOE pic.twitter.com/sWJaaGcTMe
Wskutek załamania pogody zacumowany w splickim porcie prom zerwał się z cum i uderzył w pobliskie jednostki, zatapiając jedną z nich. „Prom najpierw oparł się o katamaran, a następnie uderzył w drewniany statek turystyczny, który zatonął. Na szczęście z tego, co w tej chwili wiadomo, nikt nie ucierpiał, a opanowanie załogi promu i katamaranu pozwoliło zapobiec tragedii” - powiedział dziennikowi „Slobodna Dalmacija” dyrektor portu w Splicie Zvonimir Perkuszić.
Wiatr uszkodził też dach stadionu miejskiego klubu piłkarskiego Hajduk Split. - Część dachu na styku trybun południowej i zachodniej uległa znacznemu uszkodzeniu, duża liczba paneli została porwana przez wiatr - ogłosił w rozmowie z chorwackimi mediami rzecznik klubu Bożo Pavković.
„Policja otrzymała wiele zgłoszeń o powalonych drzewach, uszkodzeniach pojazdów i zalaniach. Nie miejscu działają już funkcjonariusze razem z pracownikami innych służb ratunkowych” - napisała w komunikacie splicka policja.
„Ulice Splitu rozbrzmiewają sygnałami służb ratunkowych. Mieszkańcy masowo wzywają pomoc. Nie wiadomo jeszcze, jak dużych strat możemy oczekiwać, ale jasne jest, że będą ogromne” - zaznaczył „Jutarnji List”.