W sobotnim orędziu wojskowi wyrazili „ten sam niepokój” co ponad 70-osobowa grupa emerytowanych generałów sił powietrznych i lądowych w listach skierowanych w listopadzie do Parlamentu Europejskiego i do króla Hiszpanii. Autorzy listów przestrzegali przed „dezintegracją jedności narodowej pod rządami wspieranej przez separatystów koalicji socjalistyczno-komunistycznej”.
Teraz byli wojskowi oskarżyli rząd o „akceptowanie poniżania Hiszpanii i jej symboli, ataki na króla i niszczenie jego wizerunku”.
„Pozwalają na wywoływanie gwałtownych zamieszek przez separatystów poprzez petycje ułaskawienia skazanych za bunt i podburzanie, na ustępstwa wobec terrorystów i, tym samym, obrażanie ofiar terroryzmu, na omijanie obowiązującego prawa i dążenie do politycznego podporządkowania najwyższego organu władzy sądowniczej i prokuratury generalnej, a także zaprowadzanie jednolitego myślenia poprzez ustawę o tzw. pamięci historycznej”
- napisali autorzy orędzia, cytowani przez dziennik „ABC”.
„Jako wojskowi, pomimo tego, że jesteśmy w stanie spoczynku, podtrzymujemy naszą przysięgę gwarantowania suwerenności i niepodległości Hiszpanii, obrony jej integralności terytorialnej i porządku konstytucyjnego, z poświęceniem życia, jeżeli byłoby to potrzebne”
- głosi deklaracja.
Podpisując orędzie wojskowi odwołali się do wolności słowa i opinii, ostrzegli przed „ryzykiem, na jakie osoby rządzące krajem narażają przyszłość Ojczyzny” oraz wyrazili lojalność wobec króla jako zwierzchnika sił zbrojnych.
W listopadzie grupa oficerów armii skierowała do króla Filipa VI listy krytykujące aktualną sytuację w kraju; wojskowi próbowali również w ostatnim czasie uzyskać pozwolenie na spotkanie z monarchą.