Treść listu ambasada udostępniła w mediach społecznościowych.
- napisał Shapps.
Wskazał, że restrykcje na granicy w ostatnich tygodniach pokrzyżowały plany i były bardzo uciążliwe dla dotkniętych nimi kierowców, wśród których było wielu obywateli Polski.
Podkreślił, że przez cały czas brytyjski rząd pracował nad osiągnięciem porozumienia z władzami Francji w sprawie otwarcia granicy i stworzenia systemu testowania, a także nad zapewnieniem kierowcom jedzenia, wody i odpowiednich warunków sanitarnych.
"W czasie tego czasu kryzysu byłem bardzo zbudowany współpracą między krajami - tak polską operacją Zumbach, jak i wsparciem francuskich strażaków - by pomóc przewoźnikom w dotarciu do domu. Ten duch współpracy i wspólnych celów Wielka Brytania będzie kontynuować teraz, kiedy nasz okres przejściowy z Unią Europejską dobiegł końca"
- zapewnił Shapps.
"Chciałbym oficjalnie przekazać moje najgłębsze podziękowania wszystkim w polskiej ambasadzie w Zjednoczonym Królestwie, rządzie centralnym i wojsku, którzy zrezygnowali ze świąt Bożego Narodzenia, by pomóc w naszych wysiłkach, a także złożyć najgorętsze życzenia na nowy rok"
- zakończył.
W wyniku wstrzymania przez Francję na 48 godzin - od północy z 20 na 21 grudnia - możliwości wjazdu z Wielkiej Brytanii, także dla ruchu towarowego, w hrabstwie Kent powstał gigantyczny korek złożony z kilku tysięcy ciężarówek, który dopiero po tygodniu udało się rozładować.
W przeprowadzeniu testów na obecność koronawirusa, od wyniku których zależała zgoda na wjazd do Francji, pomagała brytyjska armia, a także grupy francuskich strażaków oraz polskich medyków i wojskowych. Ze strony polskiej najpierw było to 36 lekarzy, diagnostów, pielęgniarek i ratowników medycznych z Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA, Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, WOPR oraz innych służb, a później grupa 30 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej i z Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Jak poinformowała ambasada RP w Londynie, łącznie przeprowadzili oni 1975 testów na obecność koronawirusa.