Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Bp Kawa: Po akcie poświęcenia Ukrainy wojska rosyjskie wycofały się spod Kijowa. To działanie Maryi

Po akcie poświęcenia Rosji i Ukrainy Niepokalanemu Sercu Maryi stacjonujące 14 km od Kijowa wojska rosyjskie się wycofały. Jestem przekonany, że to działanie Maryi, która została zaproszona do tego, by obronić Kijów - powiedział biskup pomocniczy archidiecezji lwowskiej Edward Kawa. Dodał, że Ukraina wciąż czeka na wizytę papieża Franciszka.

Autor:

Bp Kawa przypomniał, że Episkopat Ukrainy zwrócił się do Stolicy Apostolskiej z prośbą o poświęcenie Rosji i Ukrainy Niepokalanemu Sercu Maryi w listopadzie 2021 r.

- Były wtedy pierwsze pogłoski o tym, że może być wojna. Przez dłuższy czas Stolica Apostolska nie dawała żadnej odpowiedzi. Później dostaliśmy list, że takie akty już były dokonywane i nie ma takiej potrzeby - powiedział.

Podkreślił, że prośba o dokonanie aktu zawierzenia została ponowiona podczas wizyty w Ukrainie papieskiego wysłannika kard. Konrada Krajewskiego, który spotkał się z przewodniczącym Episkopatu Rzymskokatolickiego abp Mieczysławem Mokrzyckim i zwierzchnikiem Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego arcybiskupem większym kijowsko-halickim Światosławem Szewczukiem.

- Po tym spotkaniu cały proces został przyspieszony - zaznaczył.

Przypomniał, że ostatecznie papież Franciszek dokonał aktu poświęcenia ludzkości, zwłaszcza Rosji i Ukrainy, Niepokalanemu Sercu Maryi 25 marca w Watykanie.

- Ten akt został dokonany w wielu kościołach w Ukrainie, we wszystkich sanktuariach maryjnych i świątyniach parafialnych - podkreślił.

Przypomniał, że w tamtym czasie wojska rosyjskie stacjonowały zaledwie 14 km od centrum Kijowa.

- To było bardzo blisko, właściwie na przedmieściach (...). Po tym zawierzeniu wojska się wycofały - mówił bp Kawa.

Jak zastrzegł, po tym wydarzeniu podziękował za dokonanie tego aktu kard. Krajewskiemu.

- Powiedziałem mu, że dopiero po tym akcie zaczęły się dziać takie dziwne rzeczy. Te wojska zaczęły odchodzić. Były tak blisko i zaczęły się wycofywać. Z różnych powodów, jak brak paliwa - różni stratedzy wojskowi tłumaczyli, że nie do końca mieli przygotowaną strategię wejścia do Kijowa. Ja jestem przekonany o jednym - że to jest tylko i wyłącznie działanie Maryi, która została zaproszona do tego, by obronić stolicę chrześcijaństwa wschodniego, którą jest Kijów

 - ocenił bp Kawa.

Hierarcha podkreślił, że "Ukraina dzisiaj czeka na papieża Franciszka nie jako na przywódcę państwowego czy przywódcę wielkiej wspólnoty religijnej".

- Ukraina czeka na ojca, który odwiedzi swoje dręczone i obolałe dzieci, które cierpią wskutek wojny - zaznaczył.

Przyznał, że Ukraińcy nie oczekują, że wizyta papieża zatrzyma wojnę.

- Widzimy, że dla Federacji Rosyjskiej nie ma nic świętego, czyli nawet w czasie wizyty Ojca świętego mogłyby być jakieś bombardowania czy ostrzały. Ale Ukraina potrzebuje takiego gestu obecności Ojca Świętego (...). Cały czas o to się modlimy

 - zastrzegł.

Duchowny dodał, że "ufa, iż papież przyjedzie".

- Myślę, że Pan Bóg tak pokieruje, bo wszystko jest w rękach Bożych i sądzę, że ta wizyta się dokona w najbliższym czasie - ocenił.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Świat