Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Białoruski reżim zamyka dziennikarzy. Zarzuca im "ekstremizm"

Trzy lata więzienia - to kara wymierzona dziennikarzowi Alesiowi Lubieńczukowi przez sąd białoruskiego reżimu. Mężczyzna został skazany z artykułu dotyczącego „stworzenia formacji ekstremistycznej lub uczestnictwa w niej”. To kolejny skandaliczny wyrok w ciągu dwóch dni.

Autor:

Lubieńczuk, który współpracował z niezależnymi mediami, w 2020 r. w czasie protestów po wyborach prezydenckich był kilkukrotnie zatrzymywany i został skazany na karę aresztu za wykonywanie pracy dziennikarskiej. Po raz kolejny został zatrzymany w maju br. i od tego czasu przebywał w areszcie.

BAŻ, zlikwidowane przez władze, wyraziło zdecydowany protest w związku z wyrokiem i uznało go za „zemstę za działalność zawodową”, domagając się uwolnienia Lubieńczuka.

Dzień wcześniej sąd w Mińsku skazał na osiem lat więzienia dziennikarza śledczego Ihara Sacuka. Władze oskarżyły go o przyjęcie łapówki, nadużycie władzy na stanowisku służbowym i podżeganie do nienawiści. BAŻ podkreśla, że jest to „odwet za jego śledztwa dziennikarskie”. Sacuk pisał o korupcji w białoruskich strukturach państwowych.

Za kratami przebywa na Białorusi 32 dziennikarzy, a ponad 400 musiało opuścić kraj w obawie przed represjami - podaje BAŻ.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat