Decyzję taką podjęto „w związku z prowadzeniem przez nich działalności niezgodnej ze statusem dyplomaty oraz z celami pobytu na Białorusi” – powiedział rzecznik MSZ Anatol Hłaz w telewizji ONT.
Chodzi o attaché wojskowego Timothy’ego Wighta-Boycotta oraz zastępczynię ambasadora Lisę Thumwood.
Hłaz zaznaczył, że strona białoruska uznała ich za personae non gratae tylko dlatego, że uzyskała potwierdzenie „destruktywnego charakteru prowadzonej przez nich działalności”. „Tą decyzją strona białoruska w żaden sposób nie zamyka drzwi do dialogu z naszymi brytyjskimi kolegami i pozostawia je otwarte” – zaznaczył Hłaz.
W telewizji ONT poinformowano, że według danych białoruskich organów ochrony prawa dyplomaci zbierali informacje o sytuacji politycznej na Białorusi oraz o przebiegu trwających tam protestów.
Według telewizji oboje zauważono w minioną niedzielę, gdy obserwowali akcję protestacyjną opozycji w Mińsku.
„Według posiadanych informacji od maja tego roku dyplomaci nie raz spotykali się z przedstawicielami organizacji opozycyjnych, społecznych i obrony praw człowieka, a także struktur pozarządowych. Attache wojskowy niejednokrotnie odwiedzał prowincję w tym jednym celu”
– twierdzi ONT.
Thumwood natomiast „koordynowała pracę dziennikarzy brukselskiego biura BBC, którzy przybyli na Białoruś, by zrelacjonować pracę sztabu wyborczego byłej kandydatki na prezydenta Swiatłany Cichanouskiej i protestów”. ONT utrzymuje, że oboje dyplomaci już opuścili Białoruś.