Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Białoruś czci zbrodniczą rewolucję

7 listopada na Białorusi jest obchodzona rocznica rewolucji październikowej. To dzień wolny od pracy. Prezydent Alaksandr Łukaszenka złożył rodakom życzenia z okazji święta, oceniając, że rewolucja 1917 r. „stała się fundamentem odrodzenia narodu”.

Autor:

W oficjalnych obchodach w białoruskiej stolicy, Mińsku, tradycyjnie wzięli udział przedstawiciele partii komunistycznej i ich sympatycy. Złożono kwiaty pod pomnikiem Lenina – jednym z wielu znajdujących się do dziś na Białorusi.

Prezydent Łukaszenka w życzeniach dla rodaków podkreślił, że rewolucja październikowa była „epokowym wydarzeniem”, bo właśnie wtedy „powstał fundament dla narodowego odrodzenia wielu narodów i ich prawa do samostanowienia”.

6 listopada Łukaszenka w jednej z wypowiedzi nazwał rewolucję październikową „świętem pokoju i praw człowieka”. Ocenił, że główna nauka płynąca z tych wydarzeń to „pokój, pokój i jeszcze raz pokój, potrzebny jest pokój, żeby ludzie mogli normalnie żyć”, a rewolucja jest błędnie nazywana przewrotem.

„Utrzymaliśmy dzień wolny od pracy w to święto, choć jest to trochę inne podejście" niż w innych krajach – powiedział.

„Jest to nasza historia, której nie da się wykreślić, zmienić (...). Zachowaliśmy to święto. Oczywiście czas płynie i trzeba było je napełnić jakimś innym sensem” – powiedział białoruski prezydent.

Dla większości Białorusinów to data bez znaczenia, po prostu wolny dzień – pisze na łamach niezależnego portalu Biełorusskije Nowosti publicysta Alaksandr Kłaskouski. On i przepytani przez niego politolodzy dochodzą do wniosku, że „przywiązanie” Alaksandra Łukaszenki do rocznicy 7 listopada wynika z kilku czynników, takich jak jego własna nostalgia za radziecką przeszłością, a także wspomnienie pierwszej kampanii prezydenckiej w roku 1994, kiedy granie na nostalgicznej nucie przyniosło Łukaszence zwycięstwo w wyborach.

Jak przypomina Kłaskouski, białoruski lider nigdy nie odwiedził Kuropat, miejsca kaźni ofiar represji stalinowskich, za to uczestniczył np. w niedawnych hucznych obchodach 100-lecia Komsomołu (sowieckiej organizacji młodzieżowej).

Zdaniem ekspertów prezydent nie jest gotowy, by „napełnić tę datę nowym sensem”, czyli szukać nowej idei, do której mogłyby się odwoływać szersze kręgi społeczeństwa.

Z całą pewnością – oceniają eksperci – jest daleki od umieszczenia w oficjalnym kalendarzu dat ważnych dla kręgów narodowych, takich jak zwycięska bitwa nad wojskami moskiewskimi pod Orszą czy chociażby proklamowanie Białoruskiej Republiki Ludowej, bo za bardzo kojarzą się z opozycją i mogłyby spowodować wzrost poparcia dla niej.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat