Chodzi o ubiegłotygodniowy wywiad z niemiecką polityk dla nadawcy Deutschlandfunk, w którym wezwała ona do wywierania większej presji na Węgry w celu utrzymania zasad praworządności. W kontekście tym, odpowiadając na pytanie dotyczące tego, co dalej zrobić z Węgrami, mówiła o "głodzeniu finansowym" tego kraju.
Szef delegacji PiS w Parlamencie Europejskim Ryszard Legutko powiedział, że zwrócił się w związku z tym do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Davida Sassolego.
- Dziś wieczorem sprawa stanie na biurze PE (składa się ono składa się z przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, 14 wiceprzewodniczących i pięciu kwestorów). Jutro mamy posiedzenie grupy, na którym mam nadzieję wniosek o odwołanie zostanie zaaprobowany. Potem na posiedzeniu konferencji przewodniczących go złożę
- powiedział Legutko.
Jak zaznaczył, w liście w tej sprawie do Sassolego z kopią do przewodniczących wszystkich grup politycznych, wskazał na naruszenia regulaminu, do których dopuściła się Barley.
- To jest wypowiedź niedopuszczalna w kontekście relacji w obrębie państw UE. Historycznie jest ona bardzo przykra i przywołująca jak najgorsze skojarzenia
- zaznaczył polityk PiS.