Koszulka "RUDA WRONA ORŁA NIE POKONA" TYLKO U NAS! Zamów już TERAZ!
Z OSTATNIEJ CHWILI
Gawkowski: środowy atak na biura parlamentarzystów PO przeprowadziły grupy z Federacji Rosyjskiej i Białorusi • • • Rubio: kraje NATO powinny zobowiązać się do zwiększenia wydatków na obronę do co najmniej 5 proc. PKB • • • Sekretarz stanu USA Marco Rubio: obawy przed wyjściem USA z NATO są nieuzasadnione, chcemy silniejszego Sojuszu • • •

Niemiecka polityk chce "zagłodzić" Polskę. Sylwia Spurek: To europejska patriotka!

Nie cichną głosy oburzenia po wypowiedzi niemieckiej polityk Katariny Barley, która w wywiadzie dla niemieckiej rozgłośni radiowej stwierdziła, że „państwa, takie jak Polska i Węgry, trzeba finansowo zagłodzić”. Tymczasem w obronie Niemki stanęła Sylwia Spurek. Deputowana Zielonych określiła Barley mianem "europejskiej patriotki". "Jest przyjaciółką demokracji Polski, a nie interesów rządu PiS" - napisała Spurek.

Sylwia Spurek
Sylwia Spurek
fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

W wywiadzie niemiecka europosłanka Katarina Barley wezwała do wywierania większej presji na Węgry i Polskę w celu utrzymania zasad praworządności. W pierwotnej wersji omówienia rozmowy z Barley, portal radia Deutschlandfunk zacytował słowa, które w rzeczywistości na antenie nie padły, a wywołały oburzenie i komentarze polskich polityków.

Barley przypisano w artykule zdanie:

"Państwa, takie jak Polska i Węgry, trzeba finansowo zagłodzić. Dotacje unijne stanowią bowiem skuteczną dźwignię".

W rzeczywistości Barley mówić miała w tym kontekście tylko o Węgrzech, a nie o Polsce. W ocenie szefa Kancelarii Premiera, Michała Dworczyka, takie tłumaczenie "tylko pogrąża autora".

- Cóż to oznacza, że Węgry to można zagłodzić, a Polski już nie? - mówił Dworczyk na antenie Polskiego Radia.

W obronie Barley stanęła jednak Sylwia Spurek, od niedawna eurodeputowana Zielonych. Uznała niemiecką polityk za "europejską patriotkę".

- Jest przyjaciółką demokracji Polski, a nie interesów rządu PiS - napisała na Twitterze Spurek.

W czwartek Michał Dworczyk wezwał Katarinę Barley do przeprosin i wycofania się ze swoich słów. Równie zdecydowanie na wypowiedź niemieckiej europosłanki zareagował premier Mateusz Morawiecki.

- To dyplomatyczny skandal, który nie powinien się zdarzyć. Należy to potępić w całej rozciągłości - powiedział w rozmowie z portalem wpolityce.pl szef polskiego rządu.

- Takie słowa wymagają zdecydowanego protestu i to nie tylko z naszej strony. To są słowa bardzo znamienne, przykre i niezrozumiałe także w kontekście zapewnień państwa niemieckiego, elit europejskich o pamięci i szacunku dla ofiar. Nie można mówić o zagłodzeniu jakimkolwiek, jakichkolwiek wspólnot narodowych we współczesnej, wolnej, demokratycznej Europie

- mówił z kolei prof. Piotr Gliński, minister kultury, podczas piątkowej uroczystości otwarcia wystawy "Zawołani po imieniu".

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

maa