Rosjanie na okupowanych terenach Ukrainy przeprowadzili pseudoreferenda, w trakcie których pytali, czy dane regiony chcą przyłączyć się do Rosji. Sposób przeprowadzenia "głosowania" był skandaliczny - ludzi zmuszano do głosowania pod lufą karabinu, ściągano sztucznie osoby niezamieszkałe na danych terenach, a cały ten teatr był oczywiście niepotrzebny, bo wyniki i tak sfałszowano. Efekt - Putin ogłosił rzekome przyłączenie ukraińskich terenów do Rosji, czego nie uznaje cywilizowany świat.
Internauci zareagowali śmiechem na wyniki putinowskiego pseudoreferendum. W sieci pojawiła się nawet mapka "aneksji" Kaliningradu i podziału go na pół, tak aby... Czesi uzyskali dostęp do morza. Ten żart, co najlepsze, mocno chwycił i rozszedł się po sieci.
Czas podzielić Kaliningrad tak, aby nasi bracia Czesi mieli w końcu dostęp do morza pic.twitter.com/QTBv3DcM11
— papież internetu (@mihaszek) September 28, 2022
Czeski eurodeputowany Tomáš Zdechovský zamieścił nawet mapę z nazwami miast w obwodzie kaliningradzkim przemianowanymi na język czeski. Szeroko zakrojona akcja memowa włączyła w to nawet... Joe Bidena.
😂😂😂😂@mihaszek pic.twitter.com/MUSEGH8XqK
— Tomáš Zdechovský (@TomasZdechovsky) October 3, 2022
BREAKING. #Královec 🇨🇿 pic.twitter.com/8NDnidYlHk
— Jáchym Vrecion (@JachymVrecion) October 4, 2022
Trollingowi nie ma końca, bo pojawił się też... "oficjalny profil" Královca, czyli Królewca po czesku!
- Královec należy do Czech. Po udanym referendum 97,9 proc. mieszkańców Kaliningradu zdecydowało się na przyłączenie do Czech i zmianę nazwy Kaliningradu na Královec
- czytamy w przypiętym wpisie, zabawnie nawiązującym oczywiście do rosyjskich pseudoreferendów.
Welcome to the official profile of Královec 🇨🇿. After a successful referendum, 97.9% of Kaliningrad residents decided to merge with the Czech Republic and rename Kaliningrad to Královec.
— Královec 🇨🇿 (@KralovecCzechia) October 4, 2022
W dość zabawny sposób odniósł się do tego też minister spraw zagranicznych Czech Jan Lipavsky. Jego tweet bije rekordy popularności i ma już ok. 10 tysięcy polubień.
- Partnerstwo z naszymi bałtyckimi sąsiadami nigdy nie było silniejsze - napisał na Twitterze.
Partnerství s našimi baltskými sousedy nikdy nebylo silnější.
— Jan Lipavský (@JanLipavsky) October 5, 2022
Karuzela śmiechu trwa, ale Rosjanie nie znają się na żartach. Jeden z tamtejszych portali wyraził oburzenie tym pomysłem i nazwał go "wątpliwym".