Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

"Bałtyccy sąsiedzi" - już nie Kaliningrad, a Královec! W akcję wyśmiewania Rosjan włączył się... szef czeskiej dyplomacji

Ta akcja sprawiła, że z Rosjan śmieją się miliony ludzi. Mapka z podziałem obwodu kaliningradzkiego między Polskę a Czechy rozbawiła internautów i dotarła nawet do najwyższych czeskich władz, które dołączyły do trollingu. Na żartach nie zna się tylko Rosja, która wyraża oburzenie tym, że Kaliningrad to teraz... Královec!

Rosjanie na okupowanych terenach Ukrainy przeprowadzili pseudoreferenda, w trakcie których pytali, czy dane regiony chcą przyłączyć się do Rosji. Sposób przeprowadzenia "głosowania" był skandaliczny - ludzi zmuszano do głosowania pod lufą karabinu, ściągano sztucznie osoby niezamieszkałe na danych terenach, a cały ten teatr był oczywiście niepotrzebny, bo wyniki i tak sfałszowano. Efekt - Putin ogłosił rzekome przyłączenie ukraińskich terenów do Rosji, czego nie uznaje cywilizowany świat. 

Internauci zareagowali śmiechem na wyniki putinowskiego pseudoreferendum. W sieci pojawiła się nawet mapka "aneksji" Kaliningradu i podziału go na pół, tak aby... Czesi uzyskali dostęp do morza. Ten żart, co najlepsze, mocno chwycił i rozszedł się po sieci. 

Czeski eurodeputowany Tomáš Zdechovský zamieścił nawet mapę z nazwami miast w obwodzie kaliningradzkim przemianowanymi na język czeski. Szeroko zakrojona akcja memowa włączyła w to nawet... Joe Bidena. 

Trollingowi nie ma końca, bo pojawił się też... "oficjalny profil" Královca, czyli Królewca po czesku! 

- Královec należy do Czech. Po udanym referendum 97,9 proc. mieszkańców Kaliningradu zdecydowało się na przyłączenie do Czech i zmianę nazwy Kaliningradu na Královec

- czytamy w przypiętym wpisie, zabawnie nawiązującym oczywiście do rosyjskich pseudoreferendów.

W dość zabawny sposób odniósł się do tego też minister spraw zagranicznych Czech Jan Lipavsky. Jego tweet bije rekordy popularności i ma już ok. 10 tysięcy polubień. 

Partnerstwo z naszymi bałtyckimi sąsiadami nigdy nie było silniejsze - napisał na Twitterze. 

Karuzela śmiechu trwa, ale Rosjanie nie znają się na żartach. Jeden z tamtejszych portali wyraził oburzenie tym pomysłem i nazwał go "wątpliwym". 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane