Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Świat

Amerykańskie cła na Unię Europejską. Obajtek podsumowuje: Obecna kadencja KE to pasmo porażek

"Obecna kadencja Komisji Europejskiej to nieprzerwane pasmo porażek. Kolejną właśnie ogłoszono" - tak o wczorajszym spotkaniu szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen z amerykańskim prezydentem Donaldem Trumpem pisze w mediach społecznościowych Daniel Obajtek, europoseł PiS.

Autor: Anna Zyzek

Wczoraj, spotkaniu z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen, prezydent USA Donald Trump poinformował w niedzielę po spotkaniu z w Turnberry, w zachodniej Szkocji, że w ramach porozumienia handlowego ustalono 15-procentowe cło na unijne towary eksportowane do Stanów Zjednoczonych.

Reklama

Amerykański prezydent zapowiedział również, że w ramach porozumienia UE zobowiązała się do znacznych zakupów amerykańskiego sprzętu wojskowej oraz energii - tej ostatniej za kwotę 750 mld dolarów. Trump, że porozumienie przewiduje również inwestycje UE w USA o wartości 600 mld dolarów.

Ta 15-procentowa stawka to jasno określony pułap, bez kumulacji, obejmujący wszystkie sektory. Daje to zatem naszym obywatelom i przedsiębiorstwom tak bardzo potrzebną przejrzystość

– przekazała z kolei szefowa KE. Ale... nie powinien być to raczej powód do zadowolenia. 

I pisze dziś o tym Daniel Obajtek, europoseł Prawa i Sprawiedliwości. 

Obajtek: pasmo porażek

"Obecna kadencja Komisji Europejskiej to nieprzerwane pasmo porażek. Kolejną właśnie ogłoszono" - ocenia były prezes PKN Orlen w najnowszym wpisie w mediach społecznościowych. 

Dalej czytamy: "porozumienie von der Leyen-Trump to 15% cła na towary UE (UE chciała 0%), 750 mld USD na gaz i ropę z USA i 600 mld USD europejskich inwestycji w amerykańską gospodarkę. Słabość UE w rozmowach to - między innymi - konsekwencja stosunku europejskich liderów do Trumpa – Macron nazywał go „zagrożeniem dla demokracji”, a Merz krytykował jego politykę NATO, o Tusku nie wspomnę, bo wstyd".

Polityk przypomniał, że "nieudana wizyta von der Leyen w Chinach dodatkowo osłabiła pozycję UE, a nieustanny fanatyczny klimatyzm osłabiający gospodarkę dopełnia obrazu".

"Europa w tym porozumieniu nie osiągnęła nic - Stany Zjednoczone osiągnęły, co chciały" - ocenił.

I znowu okazało się, że nasze decyzje jako PKN Orlen  i PGNiG - gdy wspólnie z rządem Premiera Mateusza Morawiecki - za czasów PiS - wynegocjowaliśmy korzystne cenowo, dobre dla Polski wieloletnie kontrakty gazowe z USA - były słuszne.

– pisze Obajtek.

Podsumowuje, pisząc: "szkoda, że ani w tym przypadku, ani w przypadku klimatycznych szaleństw - ani Europa, ani obecnie Polską rządzący nas nie słuchali i nie słuchają".

Głos w sprawie zabrał również, szef Warsaw Enterprise Institute Tomasz Wróblewski.

Pani przewodnicząca UE UVL podała link do transmisji z konferencji z Donaldem Trumpem. Myślę, że po upokarzającej wizycie w Pekinie, gdzie potraktowano delwgacje UE jak wycieczkę urzędników niższego szczebla, ta konferencja byla druga w kolejce. Przewodnicząca przez całą konferencje siedziała jak studentka grzecznie słuchająca profesora, kiedy ten użalał się nad tym jak piękne kraje w Europie psują swój krajobraz wiatrakami które ani nie są ekologiczne ani energetycznie wydajne. Tylko jeden dziennikarz miał do niej pytanie, na co VDL powtorzyla slowa Trumpa. Pan prezydent ma rację. W pewnym momencie Trumpowi zrobiło się jej żal i powiedział, pozwolę tobie odpowiedzieć. Długą drogę przeszła Europa od panowania nad światem do jego podnóżka.

– napisał na x.com.

 

Autor: Anna Zyzek

Źródło: niezalezna.pl
Reklama