Popołudniu Reuters przekazał informację o zestrzeleniu nad Iranem amerykańskiego myśliwca. Wcześniej, irańskie kanały informacyjne twierdziły, że był to supernowoczesny samolot F-35, jednak - jak podał "Guardian" - ze zdjęć publikowanych przez irańską telewizję wynika, że był to prawdopodobnie F-15E.
Eksperci skonsultowani przez gazetę ocenili, że ze zdjęć wynika, że jest to najprawdopodobniej myśliwiec F-15E sił powietrznych USA, należący do 494. eskadry stacjonującej w Wielkiej Brytanii w bazie RAF Lakenheath. Zarazem „Guardian” podkreśla, że nie jest jasne, kiedy opublikowane zdjęcia zostały zrobione.
Niezwłocznie podjęto misję poszukiwawczo-ratunkową. CBS podało, że jednego z dwóch członków załogi udało się zlokalizować i uratować amerykańskim żołnierzom na terytorium Iranu. Trwają poszukiwania drugiego pilota.
"WSJ" podaje, że poszukiwania koncentrują się w rejonie Chuzestan. Poszukiwania pilota mają prowadzić także Irańczycy, którzy zaoferowali nagrodę za ujęcie Amerykanina.

W związku z działaniami poszukiwawczo-ratunkowymi, wstrzymano na razie akcje ofensywne przeciwko Iranowi.
Rzecznik Białego Domu, Karoline Leavitt, przekazała, że prezydent USA Donald Trump został poinformowany o zdarzeniu.