Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Ambasador RP we Francji odpowiada na zarzuty Macrona: Polska przykładem dla innych państw

Było mi bardzo przykro słyszeć wypowiedzi prezydenta Emmanuela Macrona, w momencie gdy staramy się doprowadzić do ocieplenia w naszych relacjach i poszukujemy tego, co nas łączy, a nie dzieli. Polskę i Francję łączę wielowiekowe więzy przyjaźni. Dlatego słowa prezydenta Macron trudno odczytać inaczej jak za niepotrzebnie konfrontacyjne i niesłużące naszym wspólnym projektom. Zależy nam na budowaniu wspólnych relacji i poszukiwaniu rozsądnych rozwiązań, także w odniesieniu do walki ze zmianami klimatycznymi. W tym wymiarze Polsce nie można zarzucić bierności - pisze Tomasz Młynarski, ambasador RP we Francji.

Problemów zmian klimatu nie rozwiążemy na ulicach, ale w konstruktywnym i merytorycznym dialogu. Dowiedliśmy tego, będąc trzykrotnym gospodarzem konferencji klimatycznej COP. W trakcie naszej ostatniej prezydencji (COP24) doprowadziliśmy do uzgodnienia mapy drogowej dla Porozumienia z Paryża, która zacznie obowiązywać w 2020 r. Przyjęcie pakietu z Katowic było niezbędne, aby Porozumienie Paryskie mogło wejść w życie. To polska prezydencja po raz pierwszy wprowadziła na Konferencję Stron UNFCCC temat elektromobilności.

Polska jest w światowej czołówce w zakresie łączenia wzrostu gospodarczego z redukcją emisji gazów cieplarnianych i konsekwentnie wspiera wysiłki Unii w dziedzinie ochrony klimatu. W okresie 2009-2017 Polska zmniejszyła emisyjność na jednostkę PKB o blisko 30 proc., co jest wynikiem powyżej średniej UE. Polska; zachowując dynamiczny rozwój gospodarczy (w ostatnich latach średnio 5% rocznie), z nawiązką zrealizowała swoje globalne zobowiązania klimatyczne (w ramach Protokołu z Kioto) – zamiast o 6 proc. zmniejszyliśmy swoje emisje CO2 o ponad 30 proc. (dla porównania Francja o 15 proc.). Równocześnie w wyniku reform gospodarczych Polska stała się liderem w reindustrializacji Europy i plasuje się w pierwszej piątce najchętniej wybieranych miejsc lokowania inwestycji przemysłowych w UE.  

Polska opowiada się za ochroną klimatu, żeby ograniczyć zanieczyszczenia. Chcemy jednak, aby to nie była jedynie deklaracja polityczna, jak ma to miejsce w przypadku niektórych naszych partnerów, którzy nawołują czasem do wyznaczania celów na papierze.

Polskie postulaty to także zapewnienie globalnej konkurencyjności przemysłowej UE – w tej kwestii Francja i Niemcy powinny stać po tej samej stronie, co Polska. Nie możemy pozwolić, żeby Europa traciła resztki ocalałego przemysłu. Warto pamiętać, że brak tak samo ambitnych zobowiązań ze strony innych gospodarek świata może się paradoksalnie wiązać ze zwiększeniem światowych emisji gazów cieplarnianych, gdy przemysł wysokoemisyjny przeniesie się z UE do państw, które nie mają tak wysokich standardów środowiskowych. 

Dlatego zanim podejmiemy europejskie decyzje w sprawie neutralności klimatycznej, Polska oczekuje jasnych zasad podziału obciążeń oraz zasad kompensacji dla najbardziej narażonych grup społecznych, branż gospodarki i regionów. 

W pełni zgadzamy się z tezą, że walka ze zmianami klimatycznymi jest priorytetem dla naszego pokolenia, dlatego polskie społeczeństwo robi wszystko co możliwe, żeby chronić naszą planetę. Polska będąc jednak w innej sytuacji niż kraje Europy Zachodniej, które miały szczęście znaleźć się po właściwej stronie „żelaznej kurtyny”, odziedziczyła energetyką opartą na węglu, dlatego koszty transformacji sektora energetycznego są znacznie większe niż w niektórych państwach Europy Zachodniej. Wobec powyższego liczymy na zrozumienie ze strony naszych partnerów w UE oraz solidarność wynikającą z naszej rzetelności w realizacji dotychczasowych wspólnych celów klimatycznych. 

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Świat