Estończycy nie tylko unowocześniają swoją armię, lecz także intensyfikują szkolenia przyszłych partyzantów. Chodzi m.in. o naukę konstruowania tzw. improwizaowanych ładunków wybuchowych. Władze zachęcają także obywateli Estonii do trzymania broni w domu.
Szczegóły programu dozbrajania Estończyków objęte są tajemnicą. Wiadomo jedynie, że chodzi przeważnie o karabiny AK 4, czyli szwedzką wersję niemieckiego karabinu HK G3. Obywateli biorący udział w programie ukrywają broń i amunicję w znanym sobie miejscu, tak by w razie inwazji mieć do niej natychmiastowy dostęp.
Estońska Liga Obrony, odpowiednik naszej Obrony Terytorialnej, liczy ok. 30 tys. członków.