W Korei Północnej wprowadzane są najrozmaitsze zakazy. Jakiś czas temu zatwierdzono listę obowiązujących fryzur. Zakazano również nazywać dzieci imieniem obecnego przywódcy, by „nie porównywać ojca i syna Kimów ze zwykłymi ludźmi”. Zabroniono nawet palenia zagranicznych papierosów. Teraz wzięli się za ubiór. Koniec z noszeniem jeansów.
W maju odbędzie się zjazd komunistów z Partii Pracy. Z tego właśnie powodu władze starają się ograniczyć nawiązania do kultury Zachodu. Komunistyczna młodzieżówka będzie dbać o to, czy zalecenia są przestrzegane. Będą zwracać uwagę na piercing, jeansy, fryzurę, długość spódnic czy kształt butów. Jeśli obywatel wyjdzie poza „normy” zostanie zesłany do obozu pracy.