Około godziny 8 porwano samolot lecący z Aleksandrii do Kairu i skierowano go do Larnaki - miasta na południowo-wschodnim wybrzeżu Cypru.
W trakcie negocjacji okazało się, że porwanie nie jest związane z terroryzmem. Mężczyzną, który uprowadził samolot miały kierować motywy osobiste.
Porywacz żądał, by na lotnisko przyjechała jego była żona. Około godziny 14 mężczyzna poddał się.
Jeden z pasażerów – 26-letni Brytyjczyk Ben Innes zrobił sobie zdjęcie z porywaczem.
– mówił dla „Daily Mail” kolega Innesa.Nie mam pojęcia, dlaczego zrobił sobie to selfie. Prawdopodobnie zgłosił się do tego na ochotnika. To człowiek, który nie obawia się takich rzeczy. Cały Ben!