Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Zamachy skoordynowane i dobrze przygotowane. „Przeciwnik nie jest na zewnątrz”

Marek Jurek i Zdzisław Krasnodębski w europejskiej rozmowie niezależnej z Mateuszem Kochanowskim odnieśli się do zamachów, jakie miały miejsce w Brukseli.

Autor:

Marek Jurek i Zdzisław Krasnodębski w europejskiej rozmowie niezależnej z Mateuszem Kochanowskim odnieśli się do zamachów, jakie miały miejsce w Brukseli. Europoslowie podkreślili, że sytuacja jest poważna, bowiem ataki były dobrze przygotowane. - W gruncie rzeczy mamy do czynienia z wojną, zaplanowanymi akcjami, tylko że przeciwnik nie jest na zewnątrz, tylko tu w środku tego miasta – mówił prof. Krasnodębski.

We wtorek w Brukseli doszło do ataków terrorystycznych. Z samego rana na lotnisku Zavantem, później w centrum miasta, w metrze – nieopodal instytucji europejskich.

Sytuacja wygląda groźnie. Te zamachy były dobre przygotowane i skoordynowane. To był atak podobny to tego w Paryżu. Mamy do czynienia w gruncie rzeczy z operacjami wojennymi. Chociaż do tego zamachu przyznało się Państwo Islamskie, pewnie ta grupa należała do tych, którzy uznali kalifat państwa islamskiego, to metoda przeprowadzenia tych zamachów bardzo przypomina dawną metodę Al-Kaidy, tzn. uśpione komórki, które nigdy nie były używane, długo przygotowują się do wykonania ataku terrorystycznego i na jakiś dany sygnał, albo w ramach jakiejś sekwencji wydarzeń po prostu są uruchomione do wykonania takiej masakry

– powiedział w europejskiej rozmowie niezależnej Marek Jurek, europoseł z ramienia PiS.

CZYTAJ WIĘCEJ: ​Strzelanina na ulicach Brukseli. Wpadł mózg krwawych zamachów w Paryżu 

W tym wypadku z całą pewnością było to aresztowanie Salah Abdeslama. Takie założenie, że w momencie, kiedy policja francuska czy belgijska z sukcesem zakończy akcję pościgową za sprawcami mordów w Paryżu, to wtedy uruchamia się tę akcję i następną stolicą do ataku jest Bruksela. Wygląda to makabrycznie, ponieważ pozostaje pytanie ile takich uśpionych komórek czeka w Europie, by opuścić się następnej podobnej zbrodni

– dodał Marek Jurek.
 
Nie ma wątpliwości, jakiego wyznania są ci, którzy wysadzają się w Europie. Instytucje europejskie o takiej zależności nie chcą nawet słyszeć. Zwrócił na to uwagę Prof. Zdzisław Krasnodębski.

Problem polega na tym , że nie można podnieść tematu, że jest jakiś związek, nawet jeżeli jest tak, że skądinąd ludzie bardzo spokojni, w miarę zintegrowani sami nie biorący udziału w tego rodzaju aktach, są gotowi np. terrorystów przechowywać, udzielać im pomocy wszelkiego rodzaju. Nie jest przypadkiem, że udziałowiec w zamachu paryskim mógł się tutaj ukrywać . To są właśnie rzeczy, które są kompletnie nie do wyartykułowania. (…) W gruncie rzeczy mamy do czynienia z wojną, zaplanowanymi akcjami, tylko że przeciwnik nie jest na zewnątrz, tylko tu w środku tego miasta.  Jaka jest reakcja ludzi? Właśnie rozmawiałem z mieszkańcem Brukseli i powiedział „koniec, już wystarczy, albo oni zaakceptują nasz sposób życia, albo niech się zabierają”. To są właśnie reakcje mieszkańców Brukseli

– powiedział prof. Zdzisław Krasnodębski, Europoseł z listy PiS.

Zobacz rozmowę:

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Świat