Do tragedii doszło w czwartek - policję powiadomił personel szpitala w Rättvik, że trafił do nich mężczyzna z ranami kłutymi. Obrażenia okazały się śmiertelne - ofiara zmarła.
Służby potwierdziły w specjalnym oświadczeniu, że mężczyzna przebywał w tamtejszym obozie dla uchodźców i tam doznał obrażeń. "Policja nie wyklucza, że na terenie obozu "doszło do przestępstwa" - podaje wp.pl powołując się na thelocal.se - "W obozie wciąż pozostaje rodzina zmarłego: żona i dzieci. Zostały objęte specjalnym nadzorem".
To nie pierwsza zbrodnia w szwedzkim ośrodku dla uchodźców. Na początku roku 22-letnia pracownica społeczna została zasztyletowana przez 15-letniego imigranta z Somalii. Władze tak bały się nagłośnienia problemu, że pracownikom ośrodka zabroniono upamiętnienia młodej kobiety.
CZYTAJ WIĘCEJ: Szwedzi nie upamiętnią zabitej przez imigranta. "By nie urazić uchodźców"