Gorłówka to miasto na Ukrainie, w obwodzie donieckim. Jest kontrolowane przez terrorystów, którzy nie dość, że czują się jak u siebie, to jeszcze napadają na kobiety. Trzy dni temu dwóch pijanych Rosjan z 3 Brygady Zmotoryzowanej usiłowało zgwałcić i obrabować młodą kobietę.
Wszystko działo się na ulicy. Dziewczynie pomocy udzielili miejscowi, którzy postanowili sami wymierzyć karę napastnikom. Rosyjskim żołnierzom zadano ciosy nożem. Mężczyźni odnieśli ciężkie obrażenia, nie wiadomo czy przeżyli.
Kolejnego dnia w Doniecku pijany żołnierz obrabował kobietę. Skradł jej torebkę z dokumentami i pieniędzmi. Jednak do najbardziej drastycznych wydarzeń doszło w Gorłówce w połowie lutego.
„Pijany rosyjski żołnierz usiłował zgwałcić dziewczynę, a kiedy ta stawiła opór, pobił ją prawie do śmierci. Lekarzom niemal cudem udało się uratować jej życie” – opisuje kresy24.pl.
Incydentów z udziałem pijanych żołnierzy rosyjskich było znacznie więcej. Dwóch z nich strzelało do siebie z broni maszynowej. Jeden z nich zginął. Innym razem 3 Brygada tak świętowała Nowy Rok, że zdemolowała jedną z miejscowych restauracji. Sprawców oczywiście „nie udało się ustalić’.
Mieszkańcy Ozierianowki pod Gorłówką mówią, że żołnierze z „Donieckiej Republiki Ludowej” porywają ukraińskie dziewczyny i później sprzedają je do Rosji. Gdy ojciec jednej z porwanej przyjechał do swoją córkę, żołnierze mieli odstrzelić mu obie nogi.