- Aneksja Krymu nie była jedynym celem Rosji. Straż graniczna Ukrainy informowała w lutym 2014 r., że ponad 200 pojazdów wojskowych FR otrzymało polecenie, by przy wsparciu lotnictwa ruszyć na Kijów. Dla jasności, akcja zajęłaby 3–3,5 godz. – powiedział na poniedziałkowym posiedzeniu szef parlamentarnego ukraińskiego komitetu ds. bezpieczeństwa i obrony Serhij Paszyński. Dodał, że w lutym 2014 r. władze Kremla planowały również desant na centralną część Ukrainy. Z treści opublikowanych stenogramów wynika, że siły zbrojne Ukrainy przygotowały się na ewentualną obronę stolicy. – Postawiliśmy wówczas w stan najwyższej gotowości 72. Brygadę w Białej Cerkwi (mieście w obwodzie kijowskim) – dodał Paszyński.
Równolegle w Kijowie opublikowano stenogramy posiedzeń Rady Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy (RBNiO) z 28 lutego 2014 r. Z ich treści wynika m.in., że w początkowej fazie konfliktu z Rosją ukraińska armia dysponowała zaledwie 5 tys. żołnierzy gotowych do walki. – Na odcinkach kijowskim, charkowskim i donieckim Rosja skoncentrowała 38 tys. żołnierzy, tysiące pojazdów wojskowych, systemy artyleryjskie. Z kolei na Morzu Czarnym w gotowości bojowej pozostaje co najmniej 80 okrętów FR – mówił ówczesny minister obrony Ukrainy, adm. Ihor Teniuch. W czasie wspomnianego posiedzenia RBNiO wojskowy ostrzegł, że przeciwko tak licznemu przeciwnikowi Ukraina nie ma najmniejszych szans. –Nie mamy dziś armii. Możemy przerzucić nasze jednostki na Krym, jednak wyślemy żołnierzy na pewną śmierć - przekonywał adm. Teniuch.
Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".,