Komisja Europejska nie dopatrzyła się w tym zagrożenia dla konkurencyjności wspólnotowego rynku.
W zamyśle władz niemieckich, koncentracja Rosnieftu (szefem tej spółki jest najbliższy współpracownik prezydenta Rosji Władimira Putina – Igor Sieczin) w obrębie akcjonariatu rafinerii Schwedt, odbierającej surowiec przez ropociąg „Przyjaźń”, trwale ustabilizuje dostawy ropy tym szlakiem. Ponadto, bez zgody Niemców Rosjanie nie będą w stanie przeorientować importu z rurociągu na transport morski (konieczność rozbudowy portu w Rostocku i magistrali łączącej go z Schwedt).
„Dla Polski to jednak potencjalnie niebezpieczna sytuacja bowiem nie można wykluczyć, że rosyjskie lobby w Niemczech w nadchodzących latach podejmie próbę przeforsowania takich zmian. Innym ryzykiem jest możliwość importu przez Rosnieft surowca po cenach dumpingowych do Schwedt i wykorzystywania go w konkurencji z polskimi firmami petrochemicznymi. Po ich wyeliminowaniu Rosjanie mogliby z dużą swobodą kształtować ceny paliw w Polsce“ - pisze portal.