Protestujący w Sztokholnie domagali się referendum w sprawie przyjmowania uchodźców, oraz domagali się rozpisania nowego rządu. W pewnym momencie pojawiła się kontrdemonstracja i doszło do przepychanek. „Zatrzymani Polacy mieli na sobie szaliki emblematami klubu Lech Poznań. (…) To, że Polacy brali udział w demonstracji, zostało potwierdzone przez rzecznika Nordisk Ungdom Fredrika Hagberga” – podaje portal se.pl, powołując się na gazetę „Aftonbladet”.
Szwedzka policja poinformowała, że Polacy mieszkają i pracują na stałe w Szwecji. Ze względu na małe obrażenia ofiar, zostali oni wypuszczeni na wolność.