Setki tysięcy Włochów protestuje przeciwko planom rządu Matteo Renziego. Gabinet zastanawia się nad legalizacją tzw. małżeństw homoseksualnych i zezwoleniem im adopcji dzieci.
"W marszu musi wziąć udział jak najwięcej osób, należy pamiętać, że jest to jedyna broń, jaką mamy!" - mówił organizator Massimo Gandolfini przed Dniem Rodziny, który rozpoczął się w centrum Rzymu.
Na demonstrację przybyło ok. 1000 autobusów z całych Włoch. Władze mówią o 500 tys. protestujących, a organizatorzy - nawet o milionie.
Włochy to ostatni duży zachodni kraj, który nie przyznał parom tej samej płci oficjalnego statusu prawnego.
Senat rozpoczął w czwartek analizę projektu ustawy, który pozwoliłby gejom brać ślub przed urzędnikiem państwowym i, w pewnych okolicznościach, adoptować dzieci.
W 2007 r. inny wielki marsz organizowany pod szyldem "Dnia Rodziny" zmusił centrolewicowy rząd Romano Prodiego do odrzucenia znacznie mniej radykalnego projektu dotyczącego podobnych kwestii.