Wczoraj radni 49-tysięcznego miasta Bornheim (w rejencji Kolonii) zakazali pełnoletnim uchodźcom wstępu na basen. Powodem decyzji jest zachowanie przybyszów, którzy w obcesowy sposób zaczepiają dziewczęta na miejscowej pływalni. Ale to nie koniec. Kilka dni temu 54-letnia mieszkanka miasta poskarżyła się policji na 18-letniego uchodźcę, który zaatakował ją na ulicy i molestował seksualnie. Funkcjonariusze prowadzą śledztwo w tej sprawie.
„Wstęp na basen tylko za okazaniem dowodu osobistego? Co będzie następnym krokiem? Oddzielne miejsca w autobusach i pociągach? To wszystko już było” – komentuje decyzje radnych dziennik „Koelner Stadt-Anzeiger”.
Zaalarmowani napadami uchodźców na kobiety radni Bornheim organizują tymczasem pogadanki dla arabskich mężczyzn na temat praw kobiet, a w całych Niemczech na basenach uchodźcom rozdaje się ulotki w formie komiksu, pouczające ich, jakie zachowania są w Europie uznawane za niedopuszczalne (m.in. obmacywanie, podtapianie etc.).
Kilka dni temu na basenie w Monachium doszło do brutalnego ataku na dwie siostry. 14- i 17-latka zostały zaatakowane przez trzech nieletnich uchodźców. Jak się okazało, wszyscy trzej – dwóch Afgańczyków i Syryjczyk – ubiegają się w Niemczech o azyl. Jeden z nich odpowie za gwałt, dwaj pozostali będą odpowiadali za molestowanie seksualne.
– Widziałam, jak to wygląda, gdy tzw. uchodźcy przychodzą popływać. Obmacują kobiety, jak dzikusy biegają po hali, mając za nic bezpieczeństwo innych osób. Nikt ich nie nadzoruje. Przywozi się taką grupę na basen i zostawia – mówi „Codziennej” zastrzegająca anonimowość mieszkanka Kolonii.
– Takiego obrotu spraw należało się spodziewać. Można się spierać, czy Niemcy nie stosują dyskryminacji religijnej, jednak pewne jest, że sami doprowadzili do takiej sytuacji – mówi „Codziennej” dr Jerzy Targalski, ekspert ds. międzynarodowych, wykładowca Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego. Dodaje, że polityka imigracyjna Berlina może doprowadzić do „samobójstwa Niemiec”. – Teraz w Niemczech trzeba zacząć rozpatrywać dwie możliwości: albo odizolowania i pozamykania imigrantów w specjalnych ośrodkach, albo obstawienia policjantami i służbami porządkowymi wszystkich miejsc użyteczności publicznej, by zapewnić bezpieczeństwo obywatelom – powiedział dr Targalski.
Cały tekst w "Gazecie Polskiej Codziennie"