Jak podaje „New York Times” Rosja od pewnego czasu zaczęła stosować wobec krajów ze wschodniej flanki NATO taktykę sprawdzoną do tej pory w Syrii. Chodzi o tzw A2/AD (anti-access/area denial), czyli ograniczenie lub całkowite odcięcie dostępu do przestrzeni powietrznej na możliwie największym obszarze.
Kontrolę przestrzeni powietrznej nad krajami bałtyckimi oraz 1/3 obszaru Polski umożliwia Rosjanom rozbudowa systemów przeciwlotniczych rozlokowanych w obwodzie kaliningradzkim.
- Sprawa jest bardzo poważna. Oczywiście nadal będziemy wszystko dokładnie monitorować. Rosjanie mają oczywiście prawo do rozlokowania tam całego sprzętu i systemów obrony przeciwlotniczej, jednak jego przeznaczenie i gęstość rozmieszczenia w myśl taktyki A2/AD to kwestia, którą trzeba bardzo poważnie brać pod uwagę
– mówi gen. Frank Gorenc.