Wiceminister spraw zagranicznych Gruzji Nino Kalandadze na specjalnej konferencji prasowej 21 lutego powiedział, że stanowisko głowy rosyjskiego państwa można uznać za prowokacyjne i należy je traktować z dużą dozą ostrożności. Pdkreślił, że oświadczenie wydaje się zawierać takie same uwagi, jakie były treścią poprzednich wypowiedzi przedstawicieli władz rosyjskich w stosunku do Gruzji.
Minister podkreślił fakt, że rosyjskie oświadczenie wygłosił przedstawiciel najwyższych władz. Dlatego też należy podejść do niego ze szczególną uwagą. Z drugiej strony Kalandadze podejrzewa, że poprzez takie wypowiedzi władze Federacji próbują uzasadnić co raz głębszą militaryzację terytoriów Abchazji i Osetii Południowej.