Samochód eksplodował w pobliżu szkoły w mieszkalnej dzielnicy Katany, zabijając siedmioro dzieci i "kilka" kobiet - podała agencja.
Nikt nie przyznał się do przeprowadzenia zamachu, jednak dotychczas państwowe media nazywały podobne ataki "zamachami terrorystycznymi", odpowiedzialnością za nie obarczając rebeliantów walczących z siłami prezydenta Baszara el-Asada.
Zamach w Katanie nastąpił w czasie, gdy powstańcy zbliżają się do stolicy, opanowując kolejne tereny.
W Damaszku eksplodowały trzy bomby, zabijając co najmniej pięć osób i poważnie uszkadzając ściany budynków należących do ministerstwa spraw wewnętrznych.