Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka eksplozje nastąpiły, gdy dwa samochody wyładowane materiałami wybuchowymi wjechały na teren obozu wojskowego. Wcześniej syryjscy aktywiści podawali, że wybuchy miały miejsce w pobliżu siedziby wywiadu wojskowego. Według agencji dpa było to przy jednym z klubów oficerskich.
Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Londynie poinformowało również, że po wybuchach doszło do starć między siłami rządowymi oraz powstańcami.
To właśnie w Derze w marcu 2011 roku wybuchła rewolta przeciwko rządom syryjskiego prezydenta Baszara el-Assada.
Jak podała w czwartek ONZ, ponad 400 tysięcy Syryjczyków uciekło przed przemocą do sąsiednich krajów, m.in. Turcji, Jordanii i Iraku.

