"Rosjanie są najbardziej aktywną organizacją szpiegowską w Czechach" - stwierdzają autorzy raportu. "Rosja kontynuuje długotrwałe wysiłki na rzecz utrzymania znacznej liczby agentów w naszym kraju" – ostrzegają. I wyjaśniają, że "rosyjscy oficerowie wywiadu zostali rozpoznani wielokrotnie w różnych miejscach publicznych, gdzie usiłowali odnowić stare kontakty i poznać nowych ludzi".
Autorzy raportu podkreślają, że "obiektem szczególnego zainteresowania Rosjan jest sektor energetyczny, zwłaszcza projekt rozbudowy czeskiej siłowni jądrowej w Temelinie".
23 czerwca podobny raport upubliczniły Informacyjne Służby Bezpieczeństwa (BIS). Również autorzy tamtego raportu ostrzegli, że "Rosjanie pracują pod przykryciem, najczęściej jako przedstawiciele rosyjskiej misji dyplomatycznej, rozbudowanej w sposób nieuzasadniony, biorąc pod uwagę obecny stan stosunków czesko-rosyjskich".
W raporcie BIS pojawiło się nawet ostrzeżenie, że "rosyjskie służby wywiadowcze nie mają sobie równych na terytorium Czech, jeśli chodzi o rozmach, intensywność i agresywność prowadzonych operacji".
Komentując oba raporty, czeskie media zwracają uwagę, że tylko w tym roku wydalono z Czech siedmiu rosyjskich dyplomatów. Dziennik "Mlada Fronta Dnes" w wydaniu internetowym przypomina, że "rząd Petra Neczasa uznaje za jeden z priorytetów zmniejszenie uzależnienia energetycznego od Moskwy".

