Skazanych zostało siedmioro członków nieuznawanego przez reżim Łukaszenki Związku Polaków na Białorusi (ZPB). Białoruskie władze uznały, że uczestnicy pikiety w obronie polskiej szkoły w Grodnie brali udział w nielegalnym zgromadzeniu. Teraz będą musieli zapłacić grzywny w wysokości od 1,5 do 5 mln rubli białoruskich (620-2070 zł).
Najwyższą grzywnę nałożono na redaktor naczelną „Głosu znad Niemna” Grażynę Szałkiewicz. Sąd nie chciał nawet słuchać wyjaśnień skazanej, która tłumaczyła, że jest dziennikarką i ma akredytację.
Prezes Rady Naczelnej ZPB Andrzej Poczobut tłumaczył, że w sprawie pikiety w obronie polskiej szkoły w Grodnie złożono cztery wnioski o zgodę. Wszystkie zostały odrzucone. Przedstawiciele Związku Polaków na Białorusi tłumaczą, że reżim Łukaszenki specjalnie stwarza sytuację, w której Związek zmuszony jest pikietować nielegalnie.
- Chodzi o to, żeby móc ludzi represjonować i żeby się bali – podsumowuje Andrzej Poczobut.

