- Mamy kolejne rażące przekroczenie kompetencji UE. Walka z tzw. homofobią staje się zagrożeniem dla wolności wypowiedzi i prawa do krytyki każdego uczestnika życia społecznego, czego dobitnym przykładem jest postulat zestawienia bliżej nieokreślonej homofobii z rasizmem i ksenofobią. Rażąca jest w rezolucji krytyka wolności religijnej, jako rzekomego tła dla homofobii. Parlament wywiera polityczną presję na rzecz uznania związków homoseksualnych w prawie rodzinnym państw członkowskich, co jest rażącym naruszeniem kompetencji UE. Pasywna zgoda na tą ideologiczną tresurę ze strony części europejskiej centroprawicy, w tym chadecji, jest godna pożałowania - mówił po dzisiejszym głosowaniu w Strasburgu europoseł PiS Konrad Szymański.
Parlament Europejski w przyjętej dziś rezolucji nt. walki z homofobią w Europie opowiedział się m.in. za:
- wznowieniem prac nad dyrektywą dotyczącą dyskryminacji poza miejscem pracy, która była zablokowana w Radzie w poprzedniej kadencji z uwagi na kontrowersje wokół szerokiego rozumienia zasady niedyskryminacji,
- objęciem tzw. homofobii Decyzją o Rasizmie i Ksenofobii, która kryminalizuje podobne wypowiedzi,
- rozszerzającą interpretacją dyrektywy o swobodzie podróżowania (2004/38/EC), która pozwoliłaby wymuszać uznanie dokumentów dotyczących statutu cywilnego,
- wprowadzeniem instytucji kohabitacji, partnerstwa lub małżeństwa dla par tej samej płci w celu lepszej ochrony praw osób homoseksualnych,
- użyciem szkolnictwa, administracji, legislacji do zwalczania tzw. homofobii
Grupa EKR, do której należą posłowie PiS, nie podpisała wspólnego tekstu rezolucji. Rezolucja przeszła przy głosach 430 za, 105 głosach przeciw i 59 głosach wstrzymujących się. Centroprawica podzieliła się w głosowaniach poszczególnych kontrowersyjnych paragrafów (były przyjmowane większością ok. 350:200) oraz w głosowaniu końcowym.
