Podczas konferencji prasowej europoseł PiS Ryszard Czarnecki powiedział, że reprezentant frakcji EFD, do której w Parlamencie Europejskim należą m.in. Jacek Kurski i Zbigniew Ziobro zagłosował we wtorek za odrzuceniem przez Komisję Petycji PE ws. wniosku europosłów PiS o umiędzynarodowienie śledztwa dotyczącego katastrofy smoleńskiej. Za odrzuceniem wniosku głosowali też - według Czarneckiego - m.in. Jarosław Wałęsa i Lena Kolarska-Bobińska z PO.
Szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak stwierdził, że „działanie Solidarnej Polski jest niepokojące”.
- Co innego państwo głoszą, a co innego robią. Okazuje się, że wpisują się w mechanizm działania, który nakręcił premier Donald Tusk, polegający na tym, żeby w sprawie odsłonięcia przyczyn katastrofy smoleńskiej działania strony polskiej były rachityczne, albo w ogóle ich nie było - powiedział Błaszczak.
Z kolei europoseł PiS Tomasz Poręba powiedział, że „po raz pierwszy w historii petycja, która miała pozytywną opinię prawną i była podpisana przez taką ilość obywateli została z powodów politycznych niedopuszczona do dalszego procedowania”.
- Gdyby była rozpatrywana, można by sprawę katastrofy smoleńską umiędzynarodowić - dodał Poręba.
Odnosząc się do zarzutów polityków PiS, Zbigniew Ziobro stwierdził na briefingu, że są one „całkowicie nieprawdziwe i niezwykle krzywdzące”. Zaznaczył, że nie można obciążać Solidarnej Polski odpowiedzialnością za wynik głosowania.

