Mężczyzna spędził kiedyś nawet cały rok w izolacji od społeczeństwa, pochłonięty komputerową grą. Breivik, sądzony za zabicie w 22 lipca 2011 r. 77 ludzi, zeznał, że poświęcił "mnóstwo czasu", grając w Modern Warfare (gracz walczy w wirtualnym świecie) i że przez rok grał w World of Warcraft (gra strategiczna z dużą liczbą graczy, wcielających się w wirtualne postaci).
- Tak naprawdę, to nie lubię tych gier, ale są dobre, jeśli pragnie się symulacji w celach treningowych - oświadczył. Wyjaśnił też, że gry komputerowe służyły mu do symulowania reakcji policji i opracowywania najlepszej strategii ucieczki.
Breivik zabił osiem osób, detonując w Oslo samochód pułapkę, po czym zastrzelił 69 osób, w większości nastolatków, na wyspie Utoya. Wsądzie powiedział, że po zamachu bombowym w stolicy oczekiwał, że zostanie otoczony przez policję; swe szanse wyjścia cało ocenił na „mniej niż 5 procent”. Podkreślił jednak, że trenował wychodzenie z takich sytuacji i właśnie takie sytuacje symulował w grach komputerowych.
Ujawnił też, że broń, w którą się zaopatrzył, ponazywał, sięgając do mitologii skandynawskiej.
Karabin otrzymał nazwę gungnir, od oszczepu Odyna, a pistolet marki Glock - nazwę mjoelnir, od młota Thora.
Breivik oświadczył też w sądzie, że planował zamachy bombowe nie tylko na dzielnicę rządową w Oslo, lecz także na siedzibę rządzącej Norweskiej Partii Pracy i na trzeci obiekt, być może pałac królewski, choć - jak mówił - brał też pod uwagę inne cele.
Zamachu na pałac królewski chciał dokonać w taki sposób, żeby rodzina królewska nie ucierpiała.
Ostatecznie zrezygnował z trzech bomb, ponieważ jak stwierdził, zbudowanie jednej było „znacznie trudniejsze”, niż myślał.
Breivik przyznał się do dokonania zamachów, natomiast nie poczuwa się do winy. Swe ofiary nazywa „zdrajcami”, hołdującymi ideom przyjaznym dla imigracji.
Główna wątpliwość, która ma zostać rozstrzygnięta w czasie planowanego na 10 tygodni procesu, dotyczy zdrowia psychicznego oskarżonego. Breivikowi grozi do 21 lat więzienia, jeśli zostanie ostatecznie uznany za poczytalnego.
