Dotychczas podawano, że Federację Rosyjską będzie reprezentować w Smoleńsku minister kultury Aleksandr Awdiejew. O niespodziewanej zmianie dopiero dziś rano poinformowało rosyjskie MSZ.
Wysłanie na obchody rocznicy katastrofy Naryszkina to policzek dla strony polskiej. Dyplomata ten słynie bowiem z agresywnej retoryki. W sierpniu 2009 r. zaatakował Polskę za prowadzenie "antyrosyjskiej krucjaty". Największą aktywność w rewidowaniu wyników II wojny światowej i pisaniu od nowa światowej historii przejawiają kraje bałtyckie. Tą samą drogą kroczą Polska i Gruzja, błędnie sądząc, że ich agresywne podejście do rosyjskiej historii, fałszowanie tej historii na szkodę interesów Rosji, lepiej odpowiada ich interesom narodowym oraz przyniesie więcej politycznych i materialnych dywidend - mówił. I dodawał: Za nabierającymi obrotów antyrosyjskimi akcjami i wypowiedziami wyraźnie widać dążenie do zrewidowania jej geopolitycznych wyników.
Naryszkin to bliski znajomy Władimira Putina. Według rosyjskich mediów razem szkolili się w akademii KGB. W latach 80. Naryszkin pracował w sowieckiej ambasadzie w Belgii.

