Rząd syryjski odrzucił petycję pani Amos, która zwróciła się o zezwolenie na wjazd do kraju, by ocenić sytuację humanitarną w Syrii i udzielić pomocy osobom potrzebującym.
- Jestem głęboko rozczarowana, że nie mogę odwiedzić Syrii - napisała Valerie Amos w oficjalnym komunikacie.
Sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun polecił szefowej działań humanitarnych ONZ udać się do Syrii już w miniony czwartek. Misja ta miała zaprowadzić Amos również do bastionu powstańców - miasta Hims, obleganego od wielu tygodni przez armię syryjską.
Valerie Amos liczyła na spotkania z syryjskimi politykami najwyższej rangi, których chciała przekonać do zagwarantowania ONZ „dostępu bez przeszkód do osób, które dotknęła przemoc”.
- Zważywszy na szybkie pogarszanie się sytuacji humanitarnej (...) absolutnym priorytetem jest ułatwienie tego dostępu, aby ratunek mógł dotrzeć do osób, które tego najbardziej potrzebują - głosi oświadczenie specjalnej wysłanniczki ONZ.
Valerie Amos poinformowała też, że popiera apel Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, który wezwał do ustanowienia codziennej przerwy w konfrontacjach, tak, by pozwolić organizacjom humanitarnym na ewakuację rannych i dostarczenie leków i żywności potrzebującym.
Według źródeł dyplomatycznych, na które powołuje się agencja AFP, Damaszek odmówił wjazdu wysłanniczce ONZ, nawet pomimo apeli Moskwy. Uważają one też, że w czasie, gdy ostateczna ofensywa przeciw miastu Hims wydaje się nieunikniona, przyznanie pani Amos prawa wjazdu do Syrii jest bardzo mało prawdopodobne.
- Gdyby doszło do tej wizyty, Valerie Amos byłaby najwyższym rangą przedstawicielem ONZ odwiedzającym Syrię od czasu rozpoczęcia przez reżim masowych represji wobec antyprezydenckiej opozycji w marcu 2011 r. - przypomina AFP.
