Karzaj, którego rząd protestował, że został pominięty w ostatnich rozmowach między Waszyngtonem a talibskimi rebeliantami, wyraził ufność, iż większość talibów zdecydowanie jest zainteresowanych porozumieniem pokojowym.
- Były kontakty między amerykańskim rządem i talibami, afgańskim rządem i talibami oraz pewne kontakty, które mieliśmy wszyscy razem, włącznie z talibami - powiedział Karzaj.
Prezydent Afganistanu nie chciał podać miejsca, gdzie odbywają się te rozmowy, ani innych szczegółów w obawie, że mogłoby to zaszkodzić procesowi pokojowemu.
Potwierdzenia rozmów trójstronnych nie udało się uzyskać u rzecznika talibów.
„Wall Street Journal” przypomina, że rozmowy, do których doszło w ostatnich miesiącach między wysłannikami talibskimi a przedstawicielami władz USA, skupiły się na otwarciu przedstawicielstwa talibów w Katarze oraz na środkach budowy zaufania, takich jak ewentualny transfer do Kataru talibskich więźniów przetrzymywanych w Guantanamo na Kubie.
- Wysoki przedstawiciel amerykańskiej administracji powiedział, że USA zapewniły Karzaja, iż „wszyscy są zainteresowani możliwością otworcia drogi do rozmów wewnątrzafgańskich”. Kontakty te zaczęły się zacieśniać przed rokiem, kiedy amerykańscy i niemieccy dyplomaci potajemnie spotkali się z doradcą przywódcy talibów mułły Omara – czytamy w „Wall Street Journal”.
Jak poinformował Karzaj w wywiadzie, Waszyngton regularnie relacjonował władzom w Kabulu przebieg tych rozmów. Jednak do tej pory talibscy rebelianci deklarowali publicznie, że nie będą negocjować z „marionetkowym reżimem” Karzaja. Afgański prezydent stanowczo odrzucił te doniesienia. Powiedział gazecie, że jego rząd rozmawiał z talibami, z wysokimi przedstawicielami Talibanu”.
Amerykański dziennik zauważa, że afgańskie władze przed kilkoma tygodniami wyraziły niezadowolenie z roli Kataru we wstępnych rozmowach z talibami, obawiając się marginalizacji Kabulu.
Karzaj zauważył, że Amerykanie zaakceptowali opinie i warunki jego rządu, włącznie z żądaniem reprezentacji w negocjacjach.
Prezydent Afganistanu powiedział również, że zwróci się o pomoc do Islamabadu w kwestii procesu pokojowego podczas czwartkowego szczytu trójstronnego w stolicy Pakistanu. W szczycie udział wezmą prezydenci Afganistanu, Iranu i Pakistan.