Zapytana przez największą włoską gazetę o to, co może zrobić Zachód, by pomóc jej matce, 31-letnia Jewhenija Tymoszenko odparła odparła: „Natychmiast zbojkotować piłkarskie mistrzostwa Europy. Pokładamy nadzieję w mobilizację kibiców”.
- Przywódcy nie powinni legitymizować swoją obecnością na naszych stadionach prezydenta Janukowycza, który naraża na szwank europejską przyszłość Ukrainy, obraża demokrację i fizycznie usuwa przeciwników - powiedziała córka Tymoszenko.
Swoją matkę i inne uwięzione osoby z ukraińskiej opozycji nazwała „ofiarami politycznych prześladowań”.
Pytana o dalsze kroki w obronie jej matki, Jewhenija Tymoszenko odpowiedziała, że należy podnieść poziom nacisków na prezydenta Janukowycza.
- Mamy wsparcie Unii Europejskiej i Rady Europy, Hillary Clinton, dalajlamy, skontaktuję się z laureatką nagrody Nobla Aung San Suu Kyi, musimy podnieść poziom nacisków na Janukowycza, który traci poparcie – oświadczyła córka Julii Tymoszenko.
Jewhenija Tymoszenko podkreśliła, że jej matka ciężko choruje w więzieniu i nie jest w stanie podnieść się z łóżka. Według jej relacji uwięziona była premier otrzymuje tylko leki na grypę i odmawia przyjmowania więziennych lekarstw. Stwierdziła ponadto, że życie jej matki jest zagrożone.
Julia Tymoszenko została skazana w październiku 2011 r. na siedem lat więzienia za nadużycia popełnione przy zawieraniu umów gazowych z Rosją w 2009 r. Skazanie byłej premier pogorszyło stosunki między Ukrainą a UE. Bruksela uznała, że wyrok na Tymoszenko jest wyrazem wybiórczego stosowania prawa, co zaowocowało tym, że w grudniu ubiegłego roku nie doszło do parafowania umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z UE.