Boże Narodzenie wschodnich chrześcijan poprzedzał 40-dniowy post, bardzo ściśle przestrzegany zwłaszcza przez ostatnie dni przed wigilią. W samą wigilię nakazuje się nawet powstrzymanie od picia napojów, aż do spożycia wigilijnej kolacji. Prawosławni używają kilku nazw Wigilii. Mówią na nią nawieczerie lub soczelnik, a nazwa ta pochodzi od „socziwa”, czyli gotowanej pszenicy polewanej miodem, która była poprzednikiem współczesnej kutii, zawsze obecnej na wigilijnym stole.
Duchowni prawosławni zwracają uwagę, że kalendarz juliański jest o wiele starszy od gregoriańskiego (wprowadzonego w 1582 roku reformą papieża Grzegorza XIII i obecnie powszechnego), i był używany w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Po reformie i przyjęciu kalendarza gregoriańskiego, który, jak ówcześnie sądzono, miał być dokładniejszy, różnica czasu między kalendarzami wynosi 13 dni.
Pierwszy dzień świąt starają się spędzić w domu. Rodzina zasiada do uroczystego śniadania, podawane są potrawy, które były zabronione w okresie postu. Święta Bożego Narodzenia to także czas rodzinnych odwiedzin i kolędników wędrujących z gwiazdą od domu do domu.
W Kościele wschodnim święta trwają trzy dni. Pierwszy poświęcony jest Bożemu Narodzeniu. Drugi pamięci przenajświętszej Bogurodzicy. Trzeci to dzień świętego Stefana, pierwszego męczennika, który przelał krew za chrześcijaństwo.
Boże Narodzenie Prawosławne jest oficjalnym świętem państwowym w Rosji, na Ukrainie i na Białorusi od 1991 r.