Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Porażka polskiej polityki wschodniej

Dziś mija rok od ostatnich, zakończonych brutalnym stłumieniem opozycji, wyborów prezydenckich na Białorusi. Oburzenie światowej opinii publicznej szybko stopniało.

Autor:

Dziś mija rok od ostatnich, zakończonych brutalnym stłumieniem opozycji, wyborów prezydenckich na Białorusi. Oburzenie światowej opinii publicznej szybko stopniało. Media zajęły się „arabską wiosną” i kryzysem ekonomicznym. Nieczysta gra białoruskich władz prowadzona tuż przy granicy z państwami Unii Europejskiej już mało kogo interesuje.

Pobicia, rewizje, wysokie wyroki, groźby pod adresem bliskich, wszystko to spotkało liderów białoruskiej opozycji i zwykłych Białorusinów. Władze białoruskie wręcz wyśmiały zachwalaną przez  szefów MSZ Polski Radosława Sikorskiego i Szwecji Carla Bildta inicjatywę Partnerstwa Wschodniego.

„Inicjatywa, zapoczątkowana w 2008 r., miała stać się gwiazdą wskazującą drogę do integracji wschodnioeuropejskich i południowych krajów byłego ZSRS z rodziną europejską. Przebieg wydarzeń pokazał, że pomysł partnerstwa w takiej formie bardziej przypomina narodziny martwego dziecka” – napisał rok po starciach na ulicach Mińska dziennik rządowy, białoruski dziennik Respublika.

KOMENTARZ DLA CODZIENNEJ

Ludzie popadli w apatię

Chyba wszyscy po cichu liczyliśmy na to, że zaostrzający się kryzys gospodarczy na Białorusi spowoduje radykalizację nastrojów społecznych. Jednak tak się nie stało – mówi MAREK BUĆKO, były radca ambasady RP na Białorusi, obecnie sekretarz zarządu Fundacji Wolność i Demokracja.

Pod względem represji politycznych to był najgorszy rok od początku rządów Aleksandra Łukaszenki.  Doszło do całkowitego rozbicia opozycji. Z organizacji pozarządowych, partii politycznych, niezależnych mediów na Białorusi niewiele pozostało. Wielu liderów opozycji albo siedzi w więzieniach, albo uciekła z kraju. Chyba wszyscy po cichu liczyliśmy na to, że zaostrzający się kryzys gospodarczy na Białorusi spowoduje radykalizację nastrojów społecznych. Jednak tak się nie stało. Waluta gwałtownie traci na wartości, ale strach Białorusinów przed władzami jest silniejszy. Apatyczne nastroje mają związek m.in. z dwoma wydarzeniami.  Pierwsze to krwawy zamach w mińskim metrze. Akcję przeprowadziły najprawdopodobniej służby specjalne. Trudno na razie powiedzieć jakie. Jednak fakt, że na karę śmierci w pośpiechu skazano dwóch mężczyzn, świadczy o tym, że ktoś próbuje ukryć prawdziwych zleceniodawców. Drugie wydarzenie to  aresztowanie i skazanie czołowego białoruskiego obrońcy praw człowieka Alesia Bialackiego na cztery i pół roku kolonii karnej. Na Bielackim opierała się walka o prawa człowieka na Białorusi. To był człowiek instytucja.  Był ostatnią deską ratunku dla wielu opozycjonistów. Niestety w skazaniu Bielackiego Polska ma swój niechlubny udział. To polska prokuratura przekazała stronie białoruskiej dane o koncie bankowym Alesia Bielackiego. Informacje zostały użyte przeciwko niemu i doprowadziły do skazania go.

Tekst ukazał się w poniedziałkowym numerze Gazety Polskiej Codziennie


Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane