Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Macierewicz: Havel był przyjacielem Polski

Antoni Macierewicz o Vaclavie Havlu:

Autor:

Antoni Macierewicz o Vaclavie Havlu:

"Nie ma wątpliwości, że Vaclav Havel był jedną z głównych postaci Karty 77. Mam go po dzień dzisiejszy przed oczami, kiedy w dżinsowych spodniach i w dżinsowej bluzie wchodzi na Śnieżkę, gdzie się spotkaliśmy w 1978 r. To pierwsze spotkanie przerodziło się później w stałe konsultacje i spotkania między opozycją polską a czeską.

Oczywiście były różnice w stylu działania, były różnice także w podejściu do spraw religijnych, w jakimś wymiarze też do niektórych innych kwestii. Ale generalnie rzecz biorąc, ten front opozycyjny polsko-czeski był bardzo istotnym elementem późniejszego obalenia komunizmu i Vaclav Havel odgrywał w tym czasie niesłychanie istotną rolę.

Nawet jeżeli później mieliśmy inne spojrzenia na sprawę lustracji i dekomunizacji, to trzeba pamiętać, że w tym okresie najtrudniejszym, w latach 70., zarówno jego działanie, jak i jego esej +Siła bezsilnych+, odegrały olbrzymią rolę w obaleniu komunizmu.

Z olbrzymim smutkiem dowiaduję się o jego śmierci. To wielka postać narodu czeskiego, wielki Europejczyk i wielki przyjaciel narodu polskiego".


Były senator, działacz opozycji w PRL Zbigniew Romaszewski o zmarłym byłym prezydencie Czech Vaclavie Havlu:

"Ja go oczywiście na zawsze zapamiętam z 1977 r., kiedy na jesieni spotkaliśmy się na Śnieżce - ludzie KSS KOR i ludzie Karty 77. I tam została nawiązana ta współpraca, która się potem rozwijała, która była rozwijana przez Solidarność Polsko-Czechosłowacką z główną siedzibą we Wrocławiu. Ta współpraca była bardzo daleko idąca. To dotyczyło wydawnictw, to dotyczyło kolportażu, maszyn poligraficznych itd.

Potem takie spotkania mieliśmy gdzieś w Sudetach w pobliżu miejsca, w którym Havel miał willę. W tych wszystkich spotkaniach uczestniczył Havel i on był nieformalnym przywódcą Karty 77. Dla nich przyszły w roku 1979 r. bardzo ciężkie czasy. Cała Karta została aresztowana i wtedy my wspólnie z grupą Sacharowa z Moskwy podjęliśmy wspólną uchwałę solidaryzującą się z aresztowanymi działaczami Karty.

To były bardzo bliskie stosunki. Muszę powiedzieć, że mi największą chyba frajdę, jaką miałem w związku ze współpracą z Kartą, sprawiło zdarzenie z 1983. Siedziałem w więzieniu i nagle dostałem widokówkę, którą przysłali mi przyjaciele właśnie z Karty 77. Wtedy Petra Uhla wypuścili z więzienia. Oni się zebrali na takim spotkaniu i tam kilkanaście osób podpisało się na kartce z życzeniami pomyślności dla mnie. Zostało to dopuszczone do mnie i tę kartkę zachowuję jako wielką pamiątkę".

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane