W wyniku ataku, do którego doszło na placu, gdzie odbywał się przedświąteczny jarmark, śmierć ponieśli też: 15-latek, który zginął na miejscu, oraz 17-letnia dziewczyna i 75-letnia kobieta, które zmarły w szpitalu. 122 osoby zostały ranne.
Śmierć - w na razie niewyjaśniony sposób - poniósł też sam napastnik, którym, jak podały władze belgijskie, był 33-letni mieszkaniec Liege pochodzenia arabskiego, Nordine Amrani.
Do ataku doszło we wtorek ok. godz. 12:30 na największym placu Liege, Place Saint Lambert, gdzie odbywał się jarmark bożonarodzeniowy. Jak podała agencja AFP, napastnik, stojąc na dachu przyległej do skweru piekarni, rzucił na plac trzy granaty, które eksplodowały, i otworzył ogień z broni palnej. Miał przy sobie rewolwer i lekką broń automatyczną.
Przedstawicielka prokuratury w Liege Danielle Reynders powiedziała, że w 2008 r. Amrani został skazany na kilkuletnie więzienie za posiadanie broni i uprawianie konopi indyjskich; trudnił się także paserstwem i odsiadywał karę więzienia za przestępstwa na tle obyczajowym. Reynders oświadczyła, że strzelaninę napastnik rozpoczął w drodze na komisariat policji, dokąd został wezwany na przesłuchanie.
Dotychczas nie ustalono motywów, jakimi kierował się napastnik. Zdaniem MSW i prokuratury można wykluczyć jedynie atak terrorystyczny.

fot. Michel Krakowski (PAP/BELGA)

fot. Michel Krakowski (PAP/BELGA)

fot. Michel Krakowski (PAP/BELGA)